odmiennosc

 

Gdy spotykam kogoś, kto myśli inaczej niż ja, różni się ode mnie sposobem bycia albo po prostu ubiera się nie tak, jak mnie się to podoba to automatycznie rodzi się we mnie ocena czy wręcz odrzucenie. Bronię się przed innością drugiego. Odmienność drugiego wydaje się być jakimś zagrożeniem. Gdy myślę o tym, odkrywam, że jest to subtelny mechanizm obronny.

Tak naprawdę nie bronię się przed drugim człowiekiem, ale przed... samym sobą. Odmienność drugiego jest przecież obrazem tego, co mam w sobie. Mojej własnej niepoznanej przeze mnie odmienności. Przeczuwam, że do ostatniego dnia swego życia będę zaskakiwał samego siebie. Czasem będzie to coś miłego, ale czasem coś bardzo przykrego. Widzę, że broniąc się przed przykrymi uczuciami wolę postawić sobie samemu granice i zgodzić się tylko na to, co już poznałem. Bo wtedy jest bezpiecznie. Bo nic mnie już nie może zaskoczyć. Noszę w sobie lęk przed tym, co nowe i nieznane we mnie. On ujawnia się właśnie w spotkaniu z nieznanym drugiego.

Napięcie związane z otwieraniem się na to, co nowe ciąży. Łatwo je zredukować przez odrzucenie czy potępienie. Ale czy wtedy mogę spotkać się w prawdzie z drugim, a przede wszystkim ze sobą? Jezu, powiedziałeś: „i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8, 32).

Panie, pokazujesz mi, jak bardzo bronię się przed tym, co mi nieznane, inne. Odkrywam, że przecież Ty sam jesteś inny niż ja. Odkrywam, że stawiając mur między sobą, a drugim człowiekiem stawiam go również we mnie samym. Odgradzam i odrzucam jakąś część siebie we mnie. Stawiam go również między mną a Tobą. Udziel mi, proszę, mądrości, która nauczy poznawać siebie, drugiego i Ciebie. W odmienności, która jest bogactwem. Proszę, aby nie była dla mnie tylko zagrożeniem. Ale by pewnego dnia stała się czymś, za co będę mógł Ci dziękować i Cię wielbić.

Cytat

Szczęście znaj­du­je się w to­bie. Zaczy­na się na dnie twego ser­ca, a ty możesz je wciąż po­większać, po­zos­tając życzli­wym tam, gdzie in­ni by­wają nieżyczli­wi; po­magając tam, gdzie już nikt nie po­maga; będąc za­dowo­lonym tam, gdzie in­ni tyl­ko sta­wiają żąda­nia;  uśmie­chając się, gdy się narze­ka i la­men­tu­je; prze­baczając, gdy ludzie wyrządzają ci zło.
Phil Bosmans

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Możesz w każdej chwili zrezygnować z subskrypcji pisząc na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Administratorem twoich danych jest o. Dariusz Michalski SJ. Więcej informacji dotyczących sposobu i zakresu przetwarzania twoich danych możesz uzyskać tutaj

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Gościmy

Odwiedza nas 256 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem