I Niedziela Adwentu, Rok C: Uważajcie na siebie! (Łk 21,25-28.34-36)

adwent

Jezus powiedział do swoich uczniów: Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym (Łk 21,25-28.34-36).

Czytaj więcej: I Niedziela Adwentu, Rok C: Uważajcie na siebie! (Łk 21,25-28.34-36)

Święto Niepodległości Polski - 11 listopada (kazanie)

polska-patriotyzm

Dzisiejsze pierwsze czytanie mówi o sytuacji wdowy w Sarepcie Sydońskiej, której sytuacja ekonomiczna jest bardzo zła. Dysponuje ostatkami jedzenia, nie ma nic na swoje utrzymanie. Wydaje się, że przypomina ona sytuację wielu osób w naszej ojczyźnie. Być może nie jest jeszcze aż tak źle, że biedni u nas umierają z głodu, ale z pewnością jest wielu biednych w Polsce, którzy cierpią jeszcze gorszy rodzaj biedy: lęk i strach na myśl o przyszłości. Słowa nadziei, które Eliasz kieruje do wdowy to zaproszenie do odrzucenia lęku i zaufanie Bogu: „Nie bój się!" I kobieta tak czyni. Wyraża swoją wiarę i zaufanie do Boga poprzez gest podzielenia się z prorokiem tym niewiele, co ma. I dokonuje się cud: wspólnie dzielony chleb sprawia, że dzban mąki nie wyczerpał się i baryłka oliwy nie opróżniła się! To zapowiedź Eucharystii, którą ustanowi największy prorok – Jezus Chrystus, Syn Boży. Jesteśmy dziś tego świadkami. Chleb, który dał Jezus – jego własne ciało za życie świata nie wyczerpuje się. Nieustannie na całym świecie jest sprawowana Święta Uczta. Jest łamany chleb, którym ludzie w imię Jezusa dzielą się ze sobą. Tworzą w ten sposób wspólnotę solidarności i wzajemnej troski o siebie.

Czytaj więcej: Święto Niepodległości Polski - 11 listopada (kazanie)

XXVII Niedziela Zwykła rok B: Nie ma trzeciej drogi (Mk 10, 2-16)

strzez-swego-serca

Faryzeusze przystąpili do Jezusa i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając zapytał ich: Co wam nakazał Mojżesz? Oni rzekli: Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić. Wówczas Jezus rzekł do nich: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela! W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo. Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego. I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je (Mk 10,2-16).

Czytaj więcej: XXVII Niedziela Zwykła rok B: Nie ma trzeciej drogi (Mk 10, 2-16)

Mężna niewiasta: Wspomnienie św. Faustyny Kowalskiej

faustyna-kowalska

Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze pokutnym i w popiele. Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do otchłani zejdziesz! Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał (Łk 10,13-16).

* * *

Święta Faustyna, którą dziś wspominamy – prosta kobieta, nikomu nie znana zakonnica – należy obecnie do grona najbardziej czczonych i popularnych świętych. Wychowana w rodzinie na skraju nędzy, niewykształcona (nawet nie znała zasad ortografii), od dzieciństwa ciężko pracowała. Wydawałoby się, że mając bardzo trudne życie, powinna narzekać i powątpiewać w moc Boga – jak mieszkańcy Kafarnaum czy Korozain z dzisiejszej Ewangelii. A mimo to nie zwróciła się przeciw Bogu, ale stanęła po Jego stronie stając się apostołką Bożego miłosierdzia.

Czytaj więcej: Mężna niewiasta: Wspomnienie św. Faustyny Kowalskiej

Świętych archaniołów Michała, Gabriela i Rafała: Ap 12,7-12a i J 1,47-51: Jezus wstawia się za nami!

malzenstwo-milosc

Nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym. A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych - aż do śmierci. Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy! (Ap 12,7-12a).

Czytaj więcej: Świętych archaniołów Michała, Gabriela i Rafała: Ap 12,7-12a i J 1,47-51: Jezus wstawia się za nami!

Fałszywa i prawdziwa pokora (Łk 7,36-50).

Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku, i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą. Na to Jezus rzekł do niego: Szymonie, mam ci coś powiedzieć. On rzekł: Powiedz, Nauczycielu! Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który więc z nich będzie go bardziej miłował? Szymon odpowiedział: Sądzę, że ten, któremu więcej darował. On mu rzekł: Słusznie osądziłeś. Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje. Do niej zaś rzekł: Twoje grzechy są odpuszczone. Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza? On zaś rzekł do kobiety: Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju! (Łk 7,36-50).

Czytaj więcej: Fałszywa i prawdziwa pokora (Łk 7,36-50).

Cytat

Miłość jest jak róża: wszyscy skupiają się na jej kwiecie, ale to kolczasta łodyga utrzymuje ją przy życiu.

Richard Paul Evans

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Prenumerata RSS

Gościmy

Odwiedza nas 37 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem