Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem (J 13,34).

Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski (Mt 5,43-48).

* * *

Dzisiejsze czytania zainspirowały mnie do praktycznego spojrzenia na kwestię miłości bliźniego, a w pewnym sensie odnosi się to także do miłości tego, co nieprzyjazne w nas samych. Do tej cząstki ja, która sprzeciwia się dobru w nas samych, sprzeciwia się Bogu. Każdy z nas ma ją w sobie. Ale do rzeczy.

Z czego konkretnie składa się przykazanie miłości nieprzyjaciół? Z dwóch elementów: z nastawienia, relacji do nieprzyjaciela oraz z zasad, które należy stosować, aby tę relację przekładać na konkretne czyny. Jeśli tak jest to wtedy mamy do czynienia z następującymi czterema możliwymi postawami wynikającymi z kombinacji pomiędzy stosunkiem do nieprzyjaciela (+/-) a zasadami (+/-). Oto lista możliwych kombinacji:

Relacja do nieprzyjaciela:   +

Zasady wobec nieprzyjac.:  +

Miłość nieprzyjaciół. Modlę się za nieprzyjaciela i wymagam od niego zmiany zachowania wobec mnie.

Relacja do nieprzyjaciela:   -

Zasady wobec nieprzyjac.:  +

Rygoryzm: druga strona nigdy nie zachowa się względem nas wystarczająco w porządku. Nawet jeśi tak się stanie, to nie będziemy mieli pozytywnego nastawienia do niej. Nie modlę się za niego. Tylko od niego wymagam.

Relacja do nieprzyjaciela:   +

Zasady wobec nieprzyjac.:  -

Uzależnienie (współuzależnienie) od osoby nieprzyjaciela. Ktoś, kto wyrządza mi krzywdę, a ja nie umiem postawić zdrowych granic. Modlę się za swojego nieprzyjaciela i przyzwalam, aby mnie krzywdził.

Relacja do nieprzyjaciela:  -

Zasady wobec nieprzyjac.: -

Stan permanentnego bycia na "nie" wobec wszystkich. Nic  nie może tego zmienić. Nie modlę się za nieprzyjaciela i przyzwalam, aby mnie krzywdził.

Czasem boimy się miłości do nieprzyjaciół bo jesteśmy przekonani, że to oznacza przejście na ich stronę: na stronę łamania naszych praw i zasad. Ale Jezus jasno pokazuje, że tak być nie musi. Sam odwołuje się do przynależnych Mu praw np. w czasie procesu: "Czemu mnie bijesz?" - por. J 18, 23.

Cytat

Asceza nie prowadzi do świętości. Raczej jest wynikiem świętości. Co najwyżej może prowadzić do nerwicy.

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Możesz w każdej chwili zrezygnować z subskrypcji pisząc na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Administratorem twoich danych jest o. Dariusz Michalski SJ. Więcej informacji dotyczących sposobu i zakresu przetwarzania twoich danych możesz uzyskać tutaj

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Gościmy

Odwiedza nas 97 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem