W owym czasie, gdy znowu wielki tłum był z Jezusem i nie mieli co jeść, przywołał do siebie uczniów i rzekł im: "Żal Mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. I jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze, bo niektórzy z nich przyszli z daleka".Odpowiedzieli uczniowie: "Jakże tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem?" Zapytał ich: "Ile macie chlebów?" Odpowiedzieli: "Siedem". I polecił tłumowi usiąść na ziemi. A wziąwszy siedem chlebów, odmówił dziękczynienie, połamał i dawał uczniom, aby je podawali. I podali tłumowi. Mieli też kilka rybek. I nad tymi odmówił błogosławieństwo, i polecił je rozdać. Jedli do syta, a pozostałych ułomków zebrali siedem koszów. Było zaś około czterech tysięcy ludzi. Potem ich odprawił. Zaraz też wsiadł z uczniami do łodzi i przybył w okolice Dalmanuty (Mk 8, 1-10).

 

* * *

Odnoszę wrażenie jakby Wspólnota Kościoła toczyła w sobie wewnętrzny spór o wybór właściwej teologii. Z jednej strony mamy tę przekazaną nam przez Jezusa choćby w dzisiejszej Ewangelii: jest to teologia rozdawania pokarmu tym, którzy nic nie mają, a trwają przy Jezusie. Możemy ją nazwać teologią obdarowania. Z drugiej strony mamy niezwykle silną teologię zasługiwania: mogę dostać coś od Boga, jeśli... zasłużę. Tak się jakoś złożyło, że dziś w hymnie z jutrzni ze wspomnienia św. Scholastyki aż zakłuło mnie w oczy: Już jedno z Panem stanowisz, I tobą cieszy się niebo, Bo zasłużyłaś przez czystość, By Oblubieniec cię wybrał. I tak właśnie często myślimy: Bóg mnie wybierze, jeśli ja wcześniej zasłużę. Na co zasłużył Dobry Łotr? Na nic! Po ludzku powinien być skreślony. Na co zasłużył młodszy syn z przypowieści o Synu Marnotrawnym? Na co zasłużył św. Piotr, który trzykrotnie zaparł się swego Mistrza? Na co ja mogę zasłużyć? Na nic! Nie da się na nic zasłużyć w relacji do Boga. Można jedynie przyjąć to, co On mi przygotował.

Cytat

Szczęście znaj­du­je się w to­bie. Zaczy­na się na dnie twego ser­ca, a ty możesz je wciąż po­większać, po­zos­tając życzli­wym tam, gdzie in­ni by­wają nieżyczli­wi; po­magając tam, gdzie już nikt nie po­maga; będąc za­dowo­lonym tam, gdzie in­ni tyl­ko sta­wiają żąda­nia;  uśmie­chając się, gdy się narze­ka i la­men­tu­je; prze­baczając, gdy ludzie wyrządzają ci zło.
Phil Bosmans

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Gościmy

Odwiedza nas 238 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem