zwyczajna

Przyjrzyj się sobie. Zobacz, co robisz, gdy na Twej drodze pojawia się cierpienie – ból fizyczny, psychiczny lub duchowy? Czy widzisz jak wielki ma on sens jeśli zostanie oddany i powierzony Bogu? On chce Cię przemienić w siebie. Ale to nie może dokonać się samo – bez udziału Twojej wolnej woli. Owszem na świecie większość ludzi doświadcza wielkiego cierpienia, ale tylko nieliczna garstka pozwala sobie na to, by uwierzyć, że ich ból czy udręka może posłużyć dla ich dobra - obumieraniu sobie, powolnemu lecz dogłębnemu dojrzewaniu i przemianie. Nie ominęło to nawet samego Jezusa. Czy masz odwagę by dziś inaczej spojrzeć na swoje cierpienie i zobaczyć, że nie jest karą od Boga? Że to, co wydawało Ci się największym przekleństwem jakie Bóg zesłał na Ciebie jest Twoim największym... błogosławieństwem? Bóg daje Ci dziś odwagę, abyś całkowicie powierzył się Jego dłoniom, które nie chcą Cię skrzywdzić, ale chcą Cię kształtować i prowadzić. On widzi dalej. Ty pewnie patrzysz doraźnie: żeby tylko nie bolało. Zobacz, że przez akt ufności w Bożą Opatrzność nie zmniejszysz swojego bólu. Nie rozwiążesz swoich problemów. Ale możesz odzyskać pokój serca, który przeprowadzi Cię przez największe próby i doświadczenia. Odważ się tylko powierzyć Bogu i przyjąć to, co trudne i bolesne wierząc, że jest etapem prowadzącym Cię do zjednoczenia z Bogiem, do Twego największego dobra, którego On pragnie dla Ciebie. Uwierz, że nie tyle Cię karze, co przede wszystkim kocha i razem z Tobą odczuwa i przeżywa Twój ból. Spróbuj Mu zaufać tak, jak umiesz.

+AMGD by Dariusz Michalski SJ. 2019
Wykonanie: Solmedia.pl

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem