Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej,
z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
Wj 20, 2

 

bog

Bóg a bożki

Usłyszałem ostatnio pewne świadectwo na zakończenie rekolekcji ignacjańskich. Młoda kobieta dzieliła się swoim doświadczeniem trudności i pokusy przeżywanych w czasie Ćwiczeń duchowych. Mówiła o niemożności udania się do swojego bożka właśnie z powodu przebywania na rekolekcjach i w konsekwencji wejścia w rytm modlitwy oraz styl funkcjonowania w bliskości z Bogiem.

Najbardziej poruszające były dla mnie słowa mówiące o „udaniu się do bożka”. Możemy wierzyć w Boga i praktykować swoją wiarę latami. Możemy przez cały ten czas uważać, że tak naprawdę nie mamy żadnych bożków. Możemy wierzyć, że do nikogo nie chodzimy poza samym Bogiem. A jednak właśnie często jest na odwrót. Każdy z nas doświadcza chwil samotności, rozczarowań czy niepowodzeń. Chwil cierpień fizycznych, psychicznych lub duchowych. Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, do kogo w takich chwilach się udajesz? Do kogo idziesz? A może nie miałeś odwagi przyznać się, że idziesz do swoich bożków? Może ich nawet nie zauważałeś? Sposobem na zamydlanie sobie oczu jest mówienie o szukaniu pocieszenia, odpoczynku, relaksu, lepszego samopoczucia czy modnego obecnie życiowego spełnienia się. Nie ma nic złego w czuciu się dobrze czy zadowoleniu z życia. Problem pojawia się wtedy, gdy szukamy takich stanów za wszelką cenę, gdy udajemy się do naszych bożków, aby nam to zapewniły. Przyjrzyjmy się różnicy pomiędzy tym, co dzieje się, gdy uciekamy się do bożków i gdy udajemy się do prawdziwego Boga.

samontosc

Pewien niemiecki ksiądz na skraju depresji poprosił kiedyś o spotkanie Carla Junga, wielkiego psychoanalityka, szukając dla siebie pomocy. Stwierdził, że już nie wytrzymuje presji dni wypełnionych 14 godzinami pracy. Jung udzielił mu takiej rady: „Jeśli chce ksiądz z tego wyjść, musi ksiądz wprowadzić zmiany do swojego stylu życia. Dzień pracy księdza ma trwać osiem godzin, a wieczorem trzeba odpoczywać. Potem niech ksiądz pozostaje sam ze sobą aż do pójścia spać”.

oczekiwanie

Adwent rozumiany jest tradycyjnie jako oczekiwanie człowieka na Boga. A może warto poszerzyć tę perspektywę i spojrzeć inaczej: zobaczyć, że dla Boga Adwent także jest czasem oczekiwania. Czeka na Ciebie. Brrrr... aż ciarki przechodzą, gdy zastanawiam się nad tym, na co Bóg czeka w moim przypadku. Na co czeka wobec mnie? Wobec mojego życia: stylu funkcjonowania, odnoszenia się do ludzi, do Niego i do mnie samego? Trzeba odwagi, aby zadać sobie to pytanie i pozwolić, aby podrążyło serce. I nie spieszyć się z odpowiedzią, szczególnie, gdy ma się skłonność do udzielania szybkich odpowiedzi samemu sobie.

widzialna-postac

Bóg postanowił ukazać się w widzialnej postaci królowi i wieśniakowi, wysłał więc anioła, by im oznajmił o tym błogosławionym wydarzeniu. „O królu – obwieścił anioł – Bóg zechciał ukazać się tobie, w jakiejkolwiek postaci sobie zażyczysz. Jak ma ci się objawić?" Z wysokości swego tronu, otoczony zalęknionymi poddanymi, władca oznajmił po królewsku: „Jak inaczej mógłbym zechcieć widzieć Boga, jak nie w majestacie władzy? Pokaż nam Boga w pełni Jego chwały i potęgi". Bóg spełnił jego życzenie i pojawił się jako piorun, który w mgnieniu oka starł króla i jego dwór na proch. Nic po nich nie zostało.

rozbrojenie

Trzeba umieć się rozbroić.
Ja przeprowadziłem taką wojnę. Trwała ona całymi latami. Była straszna.
Ale teraz jestem rozbrojony.
Nie boję się niczego, ponieważ „miłość usuwa lęk" (1J 4,18).
Rozbroiłem się z chęci dopięcia swego,
usprawiedliwiania się kosztem innych.

uwielbiaj

Nie niepokój się o wartość twego życia, o jego anomalia, rozczarowania, o jego przyszłość mniej czy bardziej zagmatwaną i ciemną. Czyń to, co Bóg zechce.
Ofiaruj Mu, pośrodku Twoich niepokojów i niezadowolenia, ofiarę duszy upokorzonej, która składa ukłon mimo wszystko właśnie surowej Opatrzności...
Nieważne, że w głębi siebie samego czujesz jakby naturalny ciężar, skłonność do zamknięcia się w sobie, w swoich smutkach i brakach... Nieważne, że po ludzku, czujesz się „przegrany", skoro Bóg znajduje Cię udanym i według swego upodobania... Powoli Pan cię zdobędzie i zyska dla siebie...

+AMGD by Dariusz Michalski SJ. 2020
Wykonanie: Solmedia.pl

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem