swiatynia-milosci

Świątynię miłości trzeba wznosić nieustannie.

Upada ona i rozbija się na kawałki,

jeśli każdego poranka nie rozpoczyna się pracy na nowo.

Za każdym razem, gdy wstaje słońce,

trzeba darzyć osobę ukochaną nową miłością,

trzeba patrzeć na nią ze świeżą uwagą,

trzeba przebaczać jej z nową wyrozumiałością.

Aby dotrzymać jej kroku, trzeba się przemieniać.

Należy otworzyć okna duszy, aby powiew wiatru

usunął kurz utartych przyzwyczajeń.

--
Photo courtersy of Darkas/stock.xchng

dwanascie-krokow-tradycji

Jak większość ludzi przekonaliśmy się, że potrafimy stawić czoła nieszczęściom. Ale także podobnie jak inni, niejednokrotnie mamy większe trudności z uporaniem się z mniej dramatycznymi, codziennymi kłopotami życiowymi. Naszym rozwiązaniem jest pogłębienie rozwoju duchowego, jako jedynego środka, który może prowadzić do szczęśliwego i pożytecznego życia. A jednocześnie w miarę rozwoju duchowego zaczynamy sobie zdawać sprawę z potrzeby drastycznej zmiany stosunku do instynktów. Musimy powściągać i inaczej ukierunkować nasze przemożne pragnienia bezpieczeństwa uczuciowego i zamożności, prestiżu i władzy, miłostek i zadowolenia w życiu rodzinnym. Przekonaliśmy się, że zaspokojenie instynktów nie może być jedynym celem i sensem życia. Umieścić instynkt na pierwszym planie to tak, jak postawić wóz przed koniem: pociągnie on nas do tyłu – w rozczarowanie... Jeśli jednak na pierwszym miejscu postawimy rozwój duchowy, to wtedy i tylko wtedy, otworzą się przed nami ogromne możliwości.

Pełny link do materiału: https://www.youtube.com/watch?v=Wet8jfN8Kkg

Film przygotowany z okazji ŚDM w Madrycie. Wersja katolicka.
tłum. pol. Jan Dyrda (oglądając film trzeba włączyć napisy).

Pełny link do materiału: http://youtu.be/ZKRR52WwXwQ

Jan Mirosław Bereza ur. 17 lipca 1955 w Warszawie, polski benedyktyn, propagator medytacji chrześcijańskiej.

Urodził się jako Mirosław Bereza, absolwent filozofii na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, w 1982 wstąpił do klasztoru benedyktynów w Lubiniu i przyjął imię Jan. W 1988 przyjął święcenia kapłańskie, w latach 1999-2002 sprawował funkcję przeora wspólnoty klasztornej. Od 1998 był członkiem Komitetu Episkopatu Polski do Spraw Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi.

W 1988 założył w Lubiniu Ośrodek Medytacji Chrześcijańskiej, którym kierował do 2006. Współpracował ze Światową Wspólnotą Medytacji Chrześcijańskiej oraz Benedyktyńską komisją ds. dialogu międzyreligijnego na płaszczyźnie monastycznej. Propagował medytację zakorzenioną w tradycji monastycznej, a jednocześnie otwartą na doświadczenie religii wschodu. Popularyzował wschodnie techniki medytacyjne, starając się je zaadaptować dla potrzeb modlitwy chrześcijańskiej. Zainicjował Dni Medytacji Chrześcijańskiej w Lubiniu. W założonym przez niego ośrodku nauczano medytacji wg tradycji tzw. modlitwy serca, z użyciem jednego krótkiego wezwania zaczerpniętego z Pisma Świętego. Był zaangażowany w dialog chrześcijańsko-buddyjski.

Napisał m.in.: Sztuka codziennego życia (1997), Myśli codziennego umysłu (2007), Posty i tosty (z Ewą Awdziejczyk) (2010), był autorem haseł Leksykonu wielkich teologów XX/XXI wieku (wyd. Biblioteka "Więzi" - 2004)

Zmarł po długiej chorobie 20 lutego 2011 w szpitalu w Lesznie. Miał 56 lat.

--
Na podst. Wikipedia i KAI

Jan Mirosław Bereza ur. 17 lipca 1955 w Warszawie, zm. 20 lutego 2011 w Lesznie, polski benedyktyn, propagator medytacji chrześcijańskiej

Urodził się jako Mirosław Bereza, absolwent filozofii na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, w 1982 wstąpił do klasztoru benedyktynów w Lubiniu i przyjął imię Jan. W 1988 przyjął święcenia kapłańskie, w latach 1999-2002 sprawował funkcję przeora wspólnoty klasztornej. Od 1998 był członkiem Komitetu Episkopatu Polski do Spraw Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi.

W 1988 założył w Lubiniu Ośrodek Medytacji Chrześcijańskiej, którym kierował do 2006. Współpracował ze Światową Wspólnotą Medytacji Chrześcijańskiej oraz Benedyktyńską komisją ds. dialogu międzyreligijnego na płaszczyźnie monastycznej. Propagował medytację zakorzenioną w tradycji monastycznej, a jednocześnie otwartą na doświadczenie religii wschodu. Popularyzował wschodnie techniki medytacyjne, starając się je zaadaptować dla potrzeb modlitwy chrześcijańskiej. Zainicjował Dni Medytacji Chrześcijańskiej w Lubiniu. W założonym przez niego ośrodku nauczano medytacji wg tradycji tzw. modlitwy monologicznej, z użyciem jednego krótkiego wezwania zaczerpniętego z Pisma Świętego. Był zaangażowany w dialog chrześcijańsko-buddyjski.

Napisał m.in.: Sztuka codziennego życia (1997), Myśli codziennego umysłu (2007), Posty i tosty (z Ewą Awdziejczyk) (2010), był autorem haseł Leksykonu wielkich teologów XX/XXI wieku (wyd. Biblioteka "Więzi" - 2004)

ty-sie-tym-zjamij

Ksiądz Dolindo Ruotolo, świątobliwy kapłan urodzony w Neapolu, cieszył się wielkim szacunkiem ojca Pio, który zwykł mawiać do przybywających do San Giovanni Rotondo Neapolitańczyków: „Macie księdza Dolindo, po co do mnie przychodzicie?". Pozostawił on akt oddania Jezusowi, a właściwie zapis słów przez Niego wypowiedzianych. Cały tekst jest wezwaniem do dziecięcej ufności wobec Jezusa:

byc-dobrym-dla-siebie

Miłość jest drogą do wolności. Ta droga zaczyna się od miłości samego siebie*

Mieć do siebie szacunek

Nie udawać kogoś innego. Nie spełniać wyimaginowanego, idealnego obrazu siebie. Pozwalać sobie na naturalność, na bycie tym kim się jest. Mówić sobie o tym, że się na to zgadza. Szanować własną godność (nawet jeśli się ją sobie samemu odebrało, odnaleźć w sobie godność nieśmiertelną i niepodważalną - godność istnienia i bycia człowiekiem). Umieć powiedzieć „nie", gdy wszyscy wokół sugerują coś innego. Odkryć własne prawo do szczęścia, do zaczynania „od nowa", do rozwoju i do miłości: miłości, którą można dawać i którą można otrzymywać - od ludzi i od samych siebie. Nie zatracać się zupełnie dla nikogo i dla niczego (Nic nie jest warte zaangażowania jeśli oznacza zaprzeczenie samego siebie, pozbawienie siebie wolności, możliwości decyzji, kierowania sobą i swoimi uczuciami, jeśli odbiera nam godność. Poświęcenie dla drugiej osoby jest wartościowe tylko wtedy gdy jest wyborem podjętym w wolności). Nie pozwalać innym na umniejszanie mojej wartości (jeśli nie w sprzeciwie i w działaniu to choćby we własnych myślach).

+AMGD by Dariusz Michalski SJ. 2022
Wykonanie: Solmedia.pl

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem