Uwielbiaj i zawierz siebie

uwielbiaj

Nie niepokój się o wartość twego życia, o jego anomalia, rozczarowania, o jego przyszłość mniej czy bardziej zagmatwaną i ciemną. Czyń to, co Bóg zechce.
Ofiaruj Mu, pośrodku Twoich niepokojów i niezadowolenia, ofiarę duszy upokorzonej, która składa ukłon mimo wszystko właśnie surowej Opatrzności...
Nieważne, że w głębi siebie samego czujesz jakby naturalny ciężar, skłonność do zamknięcia się w sobie, w swoich smutkach i brakach... Nieważne, że po ludzku, czujesz się „przegrany", skoro Bóg znajduje Cię udanym i według swego upodobania... Powoli Pan cię zdobędzie i zyska dla siebie...

Czytaj więcej: Uwielbiaj i zawierz siebie

Boże Ciało

Uroczystość Bożego Ciała to świętowanie pamiątki najważniejszego gestu miłości ze strony Jezusa – Jego całkowitego wydania się za nas i dla nas najpierw w Wieczerniku, a potem na krzyżu.

Każdy z nas ma doświadczenie karmienia się jedzeniem: kanapką, zupą, drugim daniem, kolacją, pizzą – co kto lubi. A jednak jest coś ważniejszego dla naszego życia, czego nie może nam dostarczyć sam ziemski pokarm. Nie lubię jeść samemu. Jem wtedy szybko, no bo po co mam samemu siedzieć przy stole? Najbardziej lubię wspólne jedzenie – gdy w przyjaznej atmosferze można sobie usługiwać, troszczyć się wzajemnie o siebie i ze sobą rozmawiać. Jedzenie przeciąga się wtedy przyjemnie długo. Można je wręcz celebrować. Pojawia się wtedy wartość nadzwyczajna: coś, czego sam nie mogę sobie wziąć - to, co mogę otrzymać i dać drugiemu człowiekowi. Pojawia się miłość.

Czytaj więcej: Boże Ciało

Faryzeusz i celnik

faryzeusz-celnik

Czytając Ewangelię możemy czuć się zaskoczeni , jak wiele słów Jezus kierował do faryzeuszów. Była to grupa Żydów, ludzi świeckich (w przeciwieństwie do saduceuszów czyli kapłanów żydowskich), którzy pragnęli wypełniać doskonale przepisy Tory. Właśnie w tej doskonałości upatrywali sens życia. Jezus wielokrotnie ukazywał im cel Bożego Prawa, które miało pomagać człowiekowi kochać Boga, drugiego człowieka i siebie samego. Prawo Boże rozumiane właściwie nie skupiało człowieka na nim samym,. Przeciwnie, uczyło jak porzucać troskę o własną doskonałość moralną i troszczyć się o dobro drugiego człowieka, mieć żywą więź przyjaźni z Bogiem oraz kochać siebie samego mimo własnych grzechów.

Czytaj więcej: Faryzeusz i celnik

Bądź wdzięczny i żyj!

zyj

Każdego poranka bogaty i wszechpotężny król Bengodi odbierał hołdy swoich poddanych. W swoim życiu zdobył już wszystko to, co można było zdobyć i zaczął się trochę nudzić.
Pośród różnych poddanych zjawiających się codziennie na dworze, każdego dnia pojawiał się również punktualnie pewien cichy żebrak. Przynosił on królowi jabłko, a potem oddalał się równie cicho jak wchodził.
Król, który przyzwyczajony był do otrzymywania wspaniałych darów, przyjmował dar z odrobiną ironii i pobłażania, a gdy tylko żebrak się odwracał, drwił sobie z niego, a wraz z nim cały dwór.
Jednak żebrak tym się nie zrażał. Powracał każdego dnia, by przekazać królewskim dłoniom kolejny dar.
Król przyjmował go rutynowo i odkładał jabłko natychmiast do przygotowanego na tę okazję koszyka znajdującego się blisko tronu. Były w nim wszystkie jabłka cierpliwie i pokornie przekazywane przez żebraka. Kosz był już prawie całkiem pełen.
Pewnego dnia ulubiona królewska małpa wzięła jedno jabłko i ugryzła je, po czym plując nim, rzuciła pod nogi króla. Monarcha oniemiał z wrażenia, gdy dostrzegł wewnątrz jabłka migocącą perłę.
Rozkazał natychmiast, aby otworzono wszystkie owoce z koszyka. W każdym z nich, znajdowała się taka sama perła.
Zdumiony król kazał zaraz przywołać do siebie żebraka i zaczął go przepytywać.
- Przynosiłem ci te dary, panie - odpowiedział człowiek - abyś mógł zrozumieć, że życie obdarza cię każdego dnia niezwykłym prezentem, którego ty nawet nie dostrzegasz i wyrzucasz do kosza. Wszystko dlatego, że jesteś otoczony nadmierną ilością bogactw.

Czytaj więcej: Bądź wdzięczny i żyj!

Podnieś głowę i zobacz ludzi!

Otaczamy się coraz większą ilością martwej elektroniki, która daje wrażenie realnych kontaktów z innymi. Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym ile tracisz spędzając czas przed komputerem lub wpatrując się w ekran smartfona? Wydaje się, że częściej patrzymy na martwy ekran niż na twarz żywego człowieka obok nas. A może nawet więcej czułości okazujemy smartfonom głaszcząc je z ogromną uwagą zapominając o czułości i serdeczności w relacji do drugiego człowieka?

Podnieś oczy, zostaw komputer, wyjdź na spacer, popatrz w twarz bliskich Ci osób, powiedz im co myślisz, co czujesz, czym żyjesz i posłucha ich samych. Podnieś głowę i rozejrzyj się wokół Ciebie, a z pewnością zobaczysz człowieka i Boga.

Pełny link do materiału: http://youtu.be/Z7dLU6fk9QY

Cytat

Przyjaciół się nie zdobywa,przyjaciół się poznaje.

Wilhelm Busch

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Możesz w każdej chwili zrezygnować z subskrypcji pisząc na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Administratorem twoich danych jest o. Dariusz Michalski SJ. Więcej informacji dotyczących sposobu i zakresu przetwarzania twoich danych możesz uzyskać tutaj

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Prenumerata RSS

Gościmy

Odwiedza nas 84 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem