modlitwy nie tylko z jezuitami

Oto garść ważnych dla mnie modlitw:

Modlitwa za Ojczyznę

Święty Andrzeju,
Patronie trudnych czasów!
Ty krzepiłeś Polaków
w czasach wszelkiego zagrożenia.
Oddajemy się Tobie w opiekę.
Pomagaj nam wytrwać
pośród wszystkich doświadczeń
osobistych i społecznych.
Wyjednaj nam łaskę
Bożego pokoju i jedności, byśmy
z rozwagą i ewangeliczną roztropnością
umieli dostrzegać i oceniać
sprawy własne i sprawy Narodu
w świetle Ewangelii Chrystusa.
Uproś nam odwagę działania,
byśmy nie trwali w bezradności
wobec zła, które nie ustaje.
Niech nas napełnia Boża radość,
gdy zwyciężamy albo ponosimy porażki.
Święty Andrzeju Bobolo, oręduj za nami u Pana! Amen.

* * *

Modlitwa o pomoc w określonej trudności

Święty Andrzeju Bobolo!
Na drodze Twojego życia
natrafiałeś na przeszkody,
które stopniowo pokonywałeś
z pomocą ufnej modlitwy.
Dzięki niej rozpoznawałeś
znaki otrzymywane od Boga:
przeszkody stawały się stopniami
na drodze w ślad za Jezusem.
Oto staję wobec trudności,
która przekracza moje siły:
.....................
Wspieraj mnie swym orędownictwem,
abym przez cierpliwą modlitwę
znalazł pokój w bliskości Jezusa,
a z Jego pomocą wytrwał
aż do rozwiązania trudności
ku chwale Boga Ojca,
który z Synem i Duchem Świętym
panuje na wieki wieków.
Amen.

* * *

Modlitwa o powołania za przyczyną św. Andrzeja Boboli

Święty Andrzeju Bobolo!
Twoim powołaniem było służyć Bogu w Towarzystwie Jezusowym i pomagać bliźnim w posłudze duszpasterza. Odkrywałeś drogę dzięki modlitwie, w której wspomagał Cię Duch Święty, dając wzrost i wytrwanie przez całe twoje życie.
Prosimy Cię jako naszego Patrona, byś orędował za młodymi ludźmi i pomagał im w odkryciu ich życiowego powołania. Wspieraj ich modlitwę, prowadzącą do rozpoznania dobra, jakie przeznaczył im Ojciec. Oby z Twoją pomocą znaleźli Jego wolę.
Święty Andrzeju Bobolo!
Kiedy odprawiałeś Ćwiczenia duchowe, ofiarowałeś się Odwiecznemu Panu wszystkich rzeczy w obliczu nieskończonej dobroci Jego, przed chwalebną Matką Jego i wszystkimi świętymi dworu niebieskiego. Pan przyjął łaskawie hojną ofiarę Twojego życia.
Prosimy Cię, abyś jako nasz orędownik na dworze niebieskim, wyjednał powołania do Polskich Prowincji Towarzystwa Jezusowego oraz Regionu Rosyjskiego u Chrystusa, naszego Pana i Odwiecznego Króla, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

* * *

Modlitwa o powołania do Towarzystwa Jezusowego

Odwieczny Panie wszystkich rzeczy! Ty wybrałeś
Ignacego, by zgromadził towarzyszy w Twojej
służbie i założył Towarzystwo, które nosi Twoje imię.
Otworzyłeś ich serca na natchnienie Twojego Ducha
Świętego, by mogli bardziej i lepiej służyć
Twojemu Kościołowi, niosąc wszystkim ludziom
na całym świecie pocieszenie Twojej miłości,
która uzdrawia i zbawia.
Wezwałeś ich, by Cię naśladowali w ubóstwie
i pokorze, pod sztandarem Krzyża,
z niewzruszoną wiarą i hojnym sercem,
bez względu na cenę.
Nigdy nie przestałeś troszczyć się z miłością
o Twoje Towarzystwo i otwierać przed nim wciąż
nowe drogi w Twojej służbie.
Panie, prosimy Cię, byś wciąż powoływał do tego
Towarzystwa tych, którzy będą służyć Twojej
misji. W tym Roku Ignacjańskim, gdy modlimy
się o to, by „ujrzeć wszystko na nowo w Chrystusie”,
udziel nam łaski towarzyszenia im
z darem rozeznawania.
Daj nam miłość roztropną, byśmy umieli zapraszać
ich na tę drogę nie tylko słowami, ale również
spójnością i radością naszego życia
oraz obecnością Ducha Świętego w naszej misji.
Udziel nam otwartości i hojności w przyjmowaniu
ich w naszych wspólnotach, by mogli poznać, że
prawdziwie jesteś pośród nas i że jesteśmy
Twoimi przyjaciółmi, zebranymi i gotowymi aby
być posłani gdziekolwiek i kiedykolwiek Ty
zechcesz nas wezwać.
Nade wszystko pomóż nam ukazywać w naszym
życiu i w naszej pracy, że to jest pewna droga do
Ciebie, w miłości i służbie Twojemu Kościołowi i światu.

Arturo Sosa SJ, Rzym, 12 kwietnia 2021

* * *

Modlitwa do Najświętszego Serca Jezusa

Panie Jezu, daj mi serce,
którego usposobienia są podobne do usposobień Twojego serca:
- serce pokorne znające i kochające swoją małość,
- serce łagodne, które opanowuje i ucisza swoje niepokoje,
- serce kochające, które współczuje słabościom innych,
- serce czyste, które odżegnuje się nawet od cienia zła,
- serce oderwane, które pragnie jedynie darów Nieba,
- serce wolne od miłości własnej, ogarnięte miłością swego Boga,
którym jedynie się zajmuje, który jest jedynym jego szczęściem
i jedynym jego skarbem w czasie i w wieczności. Amen.

Św. Magdalena Zofia Barat

* * *

Modlitwa o służbę Bogu
Słowo Odwieczne, Jednorodzony Synu Boży,
proszę Cię, naucz mnie służyć Ci tak,
jak tego Jesteś godzien.
Naucz mnie dawać, a nie liczyć,
walczyć, a na rany nie zważać,
pracować, a nie szukać spoczynku,
ofiarować się, a nie szukać nagrody innej
prócz poczucia, że spełniam
Twoją Najświętszą wolę. Amen

św. Ignacy Loyola

* * *

Modlitwa do Zbawiciela

Duszo Chrystusowa, uświęć mnie.
Ciało Chrystusowe, zbaw mnie.
Krwi Chrystusowa, napój mnie.
Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie.
Męko Chrystusowa, wzmocnij mnie.
O dobry Jezu, wysłuchaj mnie.
W ranach swoich ukryj mnie.
Nie daj mi z Tobą rozłączyć się.
Od złego wroga obroń mnie.
W godzinę śmierci wezwij mnie.
I każ do siebie zbliżyć się,
Abym z świętymi Twymi chwalił Cię
Na wieki wieków. Amen.

* * *

Modlitwa za przyczyną św. Ignacego Loyoli – opiekuna matek w stanie błogosławionym, o szczęśliwy poród i zdrowie dziecka i matki

Święty Ojcze Ignacy, Wszechmogący Bóg obdarzył ciebie szczególną łaską opiekowania się matkami oczekującymi wydania na świat potomstwa. Wiele z nich otrzymało łaskę upragnionego macierzyństwa za twoją przyczyną i szczęśliwie wydały na świat nowe życie.
Również i my prosimy ciebie, ufni w to, że wyjednasz matkom w stanie błogosławionym pomoc Bożą w tej tak ważnej dla nich chwili, by szczęśliwie urodziły i mogły wraz z mężem wychować ten owoc miłości – ich ukochane dziecko – na większą chwałę Bożą.
Prosimy Cię Boże z ufną wiarą za wstawiennictwem świętego Ignacego, aby dane im było szczęśliwie urodzić dziecko i byś złagodził ich ból porodu. Obdarz dziecko potrzebnym zdrowiem, szczodrymi darami Bożej opieki, aby matki Ciebie za tę łaskę mogły zawsze wielbić i chwalić. Czuwaj też nad tym, aby dziecko otrzymało sakrament Chrztu świętego. Niech w dalszym jego rozwoju i życiu towarzyszy mu ufna wiara w Ciebie i łaska świętych sakramentów, których udziela Kościół. Tak dopomóż matkom, Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i ty święty ojcze Ignacy – patronie porodu i troskliwy opiekunie dzieci i młodzieży.
Święty ojcze Ignacy Loyolo, wstawiaj się za nimi u Boga. Amen

Więcej na Stronie Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Poznaniu

* * *

Modlitwa z okazji Roku św. Stanisława Kostki SJ (2018)

Święty Stanisławie Kostko, pomóż nam wytrwale współpracować z łaską Bożą,
abyśmy przekraczając własne słabości,
rozwijali nasze umysły, wolę i serca
na miarę planu Miłości, jaki Bóg ma wobec każdego z nas.

Nie chcemy żyć byle jak.
Prosimy więc dziś o Twoje wstawiennictwo za nami,
abyśmy w mądrości serca umieli rozpoznać wolę Bożą:
co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe.

Prosimy Cię, wyproś nam łaskę męstwa, abyśmy podążając za Twoim przykładem,
wytrwale służyli Bogu i ludziom w naszych rodzinach, wspólnotach, miejscach pracy i naszej Ojczyźnie.
Wstawiaj się za nami, abyśmy uczyli się ufać Bożej Opatrzności,
która tak jak Tobie pozwoliła dojść do wyżyn świętości,
tak niech nas doprowadzi do chwały nieba. Amen.

Święty Stanisławie Kostko, módl się za nami!

* * *

Cierpliwie zaufaj

Przede wszystkim cierpliwie zaufaj w powolną pracę Boga.
Z natury jesteśmy zbyt niecierpliwi we wszystkim,
by dotrzeć do celu bez zwłoki.
Chcielibyśmy ominąć pośrednie etapy.
Stajemy się niecierpliwi zmierzając ku rzeczom
nowym i nieznanym.
Taka jest zasada postępu,
że nastaje on tylko dzięki
chwilom niepewności,
które się ciągną i dłużą.
Myślę, że tak samo jest z tobą.
Twoje idee dojrzewają stopniowo -
pozwól im wzrastać,
niech nabiorą kształtu,
bez niepotrzebnego pośpiechu.
Nie staraj się nalegać,
jakbyś mógł stać się dzisiaj tym,
kim czas i łaska chcą Cię uczynić jutro.
Tylko Bóg może powiedzieć
czym będzie nowy duch,
który stopniowo kształtuje się w tobie.
Uwierz Panu, że Jego dłonie prowadzą cię
i przyjmij lęk przed poczuciem, że trwasz
w zawieszeniu wciąż niedoskonały. Amen.
Pierre Teilhard de Chardin SJ

* * *

Z listu św. Ignacego do św. Franciszka Borgiasza

Osoby, które wychodzą z siebie,
aby przejść w swego Stwórcę i Pana,
żyją w ciągłym skupieniu,
uważności i pocieszeniu wewnętrznym;
widzą bowiem, jak Bóg, nasze Dobro Wieczne,
znajduje się we wszystkich stworzeniach,
dając im istnienie i utrzymując je w sobie
przez swój byt nieskończony
i swoją obecność...
Wiemy też, że tym,
którzy całym sercem miłują Boga i Pana,
wszystko pomaga do większej zasługi
i do większego zjednoczenia w gorącej miłości
ze swoim Stwórcą i Panem,
mimo że stworzenie
często przeszkadza dziełu,
którego Pan pragnie w nim dokonać.

* * *

Modlitwa całkowitego zawierzenia Bogu

Zabierz, Panie i przyjmij
całą wolność moją,
pamięć moją i rozum,
i wolę mą całą,
cokolwiek mam i posiadam.
Ty mi to wszystko dałeś -
Tobie to, Panie oddaję.
Twoje jest wszystko.
Rozporządzaj tym w pełni
wedle swojej woli.
Daj mi jedynie
miłość twą i łaskę,
albowiem to mi wystarcza. Amen.

św. Ignacy Loyola

* * *

Modlitwa do Chrystusa

Panie mój, pomóż mi trwać przy Tobie.
Jesteś wcieleniem Bożej miłości,
jesteś wyrazem nieskończonego współczucia Boga,
jesteś widzialnym obrazem świętości Ojca.
Jesteś pięknem, dobrocią, łagodnością, przebaczeniem i miłosierdziem.
W Tobie można wszystko znaleźć.
Po cóż mam więc szukać gdzie indziej i gdzie indziej iść?
Ty masz słowa życia wiecznego, jesteś pokarmem i napojem,
jesteś Drogą, Prawdą i Życiem.
Jesteś światłem, które świeci w ciemnościach,
latarnią na brzegu morza, domem na szczycie wzgórza.
Tobie chcę dać wszystko, czym jestem.
Chcę być szczodry, a nie skąpy,
pragnę Ci ofiarować wszystko - wszystko co mam
co myślę, co robię i co czuję.
To wszystko jest Twoje, Panie
Proszę, przyjmij to i uczyń w pełni Twoim, Amen.

H. M. Nouwen, Wołanie o miłosierdzie

* * *

Modlitwa św. Patryka

Chryste, bądź ze mną, we mnie, za mną, przede mną.
Bądź w sercu tego, który myśli o mnie.
Bądź w oczach tego, który patrzy na mnie.
Bądź w uszach tego, który mnie słucha.
Bądź w ustach tego, który mówi do mnie.
Jezu, bądź w nas!

* * *

Wyzwól mnie, Panie,
od lenistwa, które się miota
przebrane w działalność
od tchórzostwa, które czyni to,
czego się od niego nie wymaga,
bo chce uniknąć ofiary.
Daj mi pokorę,
w której jedynie jest odpocznienie,
i wybaw mnie od pychy,
która jest najcięższym ciężarem.
Przeniknij całe moje serce
i cała mą duszę prostotą
Twojej miłości.

Thomas Merton

* * *

Moje Credo

Wierzę, że życie nie jest przygodą,
którą można przeżywać według
zmieniających się prądów mody,
ale pełnym zapału wypełnianiem planu,
jaki Bóg ma w stosunku do każdego z nas:
planu miłości, która przemienia
nasze ludzkie życie.
Wierzę, że największą radością człowieka
jest spotkanie z Jezusem Chrystusem,
Bogiem - Człowiekiem. W Nim wszystko
- nędza ludzka, grzechy, historia, nadzieje -
to wszystko nabiera nowego wymiaru i znaczenia.
Wierzę, że człowiek może się odrodzić
do prawdziwego i godnego życia
w każdym momencie swojej egzystencji.
Wypełniając do końca wolę Bożą
może - nie tylko stać się wolny -
ale także zwyciężać zło.

Thomas Merton

* * *

Modlitwa oddania

Wybieram oddychanie oddechem Chrystusa,
które czyni całe życie świętym.
Wybieram życie Ciałem Chrystusa,
Tydzień Pierwszy
które przetrwa niszczący grzech.
Wybieram Krew Chrystusa
płynącą w moich żyłach i sercu,
która oszałamia mnie radością.
Wybieram Wodę śywą, wypływającą z Jego boku,
oczyszczającą świat i moje „ja”.
Wybieram straszliwą mękę Chrystusa,
która nadaje znaczenie moim bezsensownym smutkom,
która napełnia mój ból mocą.
Wybieram Ciebie, dobry Jezu, Ty wiesz.
Wybieram Ciebie, dobry Panie;
dołącz mnie do grona tych,
których nabyłeś przez swe bolesne rany.
Nie chcę należeć do tych, którzy żyją z dala od Ciebie.
Uchroń od wszystkiego, co szuka mej zguby.
Wezwij mnie, bym przyszedł do Ciebie.
Umieść pośród aniołów i świętych,
wyśpiewujących „tak” wszystkiemu, co czynisz,
wywyższając wszystko to, co zamierzasz uczynić
na wieki wieków.
A w tym dniu, Ojcze całego stworzenia,
daj, bym w głębi serca,
wybierał Chrystusa w mym życiu.

Joseph Tetlow SJ

* * *

Naucz mnie słuchać, o Panie,
tych, co są najbliżej mnie,
mojej rodziny, przyjaciół, współpracowników.
Pomóż mi być świadomym, że
niezależnie od tego, co słyszę,
oni naprawdę mówią:
„Posłuchaj mnie i zaakceptuj mnie takim, jakim jestem”.

Naucz mnie słuchać, mój troskliwy Panie,
tych, którzy są daleko ode mnie -
szeptu ludzi, którym brak nadziei,
błagania zapomnianych,
krzyku umęczonych.

Naucz mnie, Duchu Święty,
wsłuchiwać się w Twój głos -
w zapracowaniu i w nudzie,
w pewności i zwątpieniu,
w hałasie i milczeniu.

Panie, naucz mnie słuchać. Amen.

John Veltri SJ

* * *

Zamilknij
Boże, masz mi tak wiele do powiedzenia, trudno jednak jest mi Cię usłyszeć w całym tym hałasie, do którego doprowadzam w sobie i wokół siebie.
Pomóż mi pozostawić zewnętrzne i wewnętrzne rozgadanie i wejść w siebie, we własne centrum, gdzie przebywasz we mnie i przywracasz mi wewnętrzną jedność i pełnię.
Daj mi odwagę, abym w tym rozgadanym świecie umiał zamilknąć. Bym nie tracił sił na puste słowa i natłok niepotrzebnych myśli.
Wiem, że nie muszę przywiązywać zbytniej wagi do tego, co mówią i myślą inni. Chcę trwać w swoim centrum w wewnętrznym skupieniu, bo tam w swojej głębi jestem w stanie usłyszeć Twoje orędzie, Twoje słowo, które jest życiem.
Obiecałeś mi, że jeśli będę słuchał Słowa, Jezusa, Twojego Syna, On wszystkiego mnie nauczy. Obiecałeś, że w Nim poznam Ciebie, mojego Kochanego Ojca. I poznam też Ducha Świętego, który otwiera mą duszę na Twoje słowo.
Daj mi zamilknąć i otworzyć się na Ciebie Boże. Pozwól mi otworzyć się na wewnętrzne życie Trójcy Świętej w której łonie mogę odnaleźć swój dom na wieki. Amen.

Na podstawie tekstu Wilfrida Stinissena OCD

* * *

Panie, weź nareszcie moje życie w swoje ręce
i zrób z nim co zechcesz.
Oddaję się Twojej miłości,
nie odrzucając ani rzeczy trudnych,
ani tych przyjemnych, które przygotowałeś dla mnie.
Wystarczy mi Twoja chwała.
Wszystko, cokolwiek zaplanowałeś jest dobre.
Wszystko jest miłością.

Jeżeli pozwolisz, że ludzie będą mnie chwalili,
nie będę się niepokoił,
Jeżeli pozwolisz, że mnie zwymyślają
- będę się niepokoił jeszcze mniej, nawet się ucieszę.
Jeśli ześlesz mi pracę - przyjmę ją z radością
i stanie sie dla mnie odpoczynkiem,
ponieważ jest Twoją wolą.
A jeśli ześlesz mi odpoczynek
- będę odpoczywał w Tobie.

Tylko ocal mnie ode mnie samego.
Oddal mnie od mojej własnej,
trującej potrzeby zmieniania wszystkiego wokół,
od niemądrego działania,
od poruszania się dla samego ruchu,
od przeinaczania wszystkiego,
co Ty zrządziłeś.

Pozwól mi spocząć w Twojej woli i milczeć.
Wtedy światło Twojej szczęśliwości ogrzeje we mnie życie.
Jej płomień będzie się palił w moim sercu
i świecił na Twoją chwałę.
Po to właśnie żyję. Amen.

Thomas Merton OCSO

* * *

Panie mój, przyprowadzam Ci wszystkich ludzi, którzy doznali porażki, poszukując twórczej, bliskiej przyjaźni. Wielu czuje się samotnie, nie jest w stanie nawiązać trwałego związku; wielu czuje się przegranymi w swych małżeństwach i rozchodzi się, by podążać różnymi drogami; wiele dzieci nie potrafi rozmawiać z rodzicami i wielu rodziców lęka się o swoje dzieci. Wszędzie wokół siebie widzę głód miłości i niemożność zaznania jej w głęboki i trwały sposób.

O Panie, spójrz na nas łaskawie, na Twe dzieci, i okaż nam swoją miłość - nie ideę czy myśl, ale żywe doświadczenie Twej Osoby. Daj nam zobaczyć tę Pierwszą Miłość, byśmy widzieli całą miłość ludzką jako odbicie większej miłości, miłości bez warunków i granic. Ulecz tych, którzy czują się zranieni w swej najgłębszej istocie, którzy czują się odrzuceni, nie zrozumiani albo nawet bezużyteczni. Pokaż nam Twą uzdrawiającą miłość i pomóż kroczyć drogą bez przemocy, drogą największej siły: przebaczenia i pojednania. Amen.

Wołanie o miłosierdzie, H.M. Nouwen

* * *

Do Matki Bożej Różańcowej

Bądź pozdrowiona Maryjo,
Tyś woli Boga zaufała.

Jezusa nam zrodziłaś
całą sobą Go umiłowałaś.

Jego słowa w sercu nosiłaś
i wierna codzienności byłaś.

Przez różaniec pokoju i łaski
prowadź nas do Syna.

słowa: D. Michalski SJ, muzyka: Magdalena Walkowiak

Zobacz też:
Różaniec
- zobacz: jak odmawiać różaniec.
Koronka do Bożego Miłosierdzia - zobacz: jak odmawiać koronkę.

* * *
Modlitwa ułożona  w okresie internowania w Stoczku Warmińskim i zapisaną w “Zapiskach więziennych” pod datą 18 stycznia 1954 r.

Wszystkie drogi Twoje, miłosierdzie i prawda.
Cierpienie rozpływa się w doznanej miłości.
Kara przestaje być odwetem,
bo jest lekarstwem podanym z ojcowską delikatnością.
Smutek dręczy duszę,
jest orką na ugorze pod nowy zasiew.
Samotność jest oglądaniem z bliska Ciebie.
Złośliwość ludzka jest szkołą milczenia i pokory.
Oddalenie od pracy jest wzrostem gorliwości i oddania serca.
Więzienna cela jest prawdą, że nie mamy tu mieszkania stałego.
By więc nikt nie myślał źle o Tobie – Ojcze,
By nikt nie śmiał Cię ukrzywdzić zarzutem surowości,
Boś dobry, bo na wieki miłosierdzie Twoje.

bł. Kard. Stefan Wyszyński

* * *

Jezu, niech Twa śmierć będzie moim życiem,
a Twe konanie nauczy mnie, jak je dobrze przeżyć.
Niech Twe trudności będą moim odpoczynkiem,
Twe ludzkie słabości moją odwagą,
Twój wstyd moim zaszczytem,
Twoja męka moją rozkoszą,
Twój smutek moją radością.
Niech przez Twe uniżenie zostanę wywyższony,
a całe moje szczęście znajdę w Twych doświadczeniach. Amen.

Św. Piotr Faber SJ

* * *

Nie ma nic bardzie praktycznego
niż odnalezienie Boga,
które jest odpowiedzią miłości na miłość,
absolutną i nieodwracalnie ostateczną.


To, co kochasz, kształtuje Twoją wyobraźnię
i wpływa na całokształt Twojego życia.
To decyduje, dlaczego z rana zrywasz się z łóżka,
co robisz wieczorami,
w jaki sposób spędzasz weekendy
co czytasz, kogo znasz,
co łamie ci serce lub co wzbudza zachwyt radości i wdzięczności.

Zakochaj się i trwaj w miłości,
bo ona determinuje wszystko.

Pedro Arrupe SJ

* * *

Modlitwa do Chrystusa Naszego Wzoru

Panie, rozważając „nasz sposób postępowania" odkryłem, że ideałem naszego sposobu działania jest Twój sposób działania. Dla­tego też skierowałem swój wzrok ku Tobie; oczy wiary widzą Ciebie takim, jakim ukazujesz się w Ewangelii, Jestem jednym z tych do których św. Piotr mówi: „Miłujecie Go chociaż Go nie widzie­liście; aczkolwiek teraz jeszcze Go nie oglądacie, to dzięki swej wierze już jesteście napełnieni niewysłowioną radością".

Panie, Ty sam powiedziałeś: „Dałem wam wzór do naśladowania”. Pragnę naśladować Ciebie tak, abym mógł powiedzieć: „Bądźcie naśladowcami moimi, jak ja jestem naśladowcą Chrystusa”. Nie mogę tych słów powtórzyć za św, Janem w sensie dosłownym. Chciałbym jednak móc głosić o Słowie życia, przynajmniej przez mądrość i wiarę otrzymaną od Ciebie, to, co słyszałem, co widziały moje oczy i czego dotykały moje ręce; objawiło się bowiem Życie, a ja je widziałem (chociaż nie oczyma ciała, to z pewnością oczyma wiary) i o nim świadczę,

Panie, tym, co najbardziej chciałbym od Ciebie otrzymać, jest ten sensus Christi, o którym pisze św. Paweł:: abym mógł doznawać Twoich uczuć, wypływających z miłości Ojca i ludzkości. Nikt nie miał większej miłości od Ciebie, który życie swoje oddałeś za przy­jaciół swoich, który, jak nas nauczył św. Paweł, ogołociłeś samego siebie. I chciałbym naśladować Ciebie nie tylko w Twoich uczu­ciach, lecz także w codziennym życiu, czyniąc wszystko, o ile to możliwe, tak jak Ty.

Naucz mnie Panie, swojego sposobu odnoszenia się do uczniów, do grzeszników, do dzieci, do faryzeuszy, do Piłata i do Heroda: a także do Jana Chrzciciela: przed jego narodzeniem i potem, nad Jordanem, Naucz mnie, jak postępowałeś ze swoimi uczniami, szczególnie z tymi najbliższymi: z Piotrem i z Janem, a jak ze zdraj­cą Judaszem. Jak delikatnie potraktowałeś ich nad jeziorem Tyberiadzkim, gdy przygotowałeś im śniadanie. Jak również wtedy gdy umyłeś im nogi.

Naucz mnie, tak jak św. Ignacego, jak jeść i pić; jak brać udział w ucztach, jak postępować, gdy dokucza głód i pragnienie, gdy przychodzi zmęczenie posługą, gdy potrzeba odpoczynku lub snu.

Naucz mnie, jak współczuć cierpiącym i chorym, ślepym, chromym i trędowatym; ukaż mi, w jaki sposób Ty okazywałeś to, że byłeś bardzo głęboko wzruszony: wtedy, gdy płakałeś, albo gdy odczuwałeś tak wielki smutek i boleść, że aż oblewał Cię krwawy pot i potrzebowałeś anioła, aby Cię pocieszył. A nade wszystko pragnę się dowiedzieć, w jaki sposób zniosłeś straszliwy ból ukrzyżowania, skoro równocześnie doświadczałeś opuszczenia przez Ojca.

Twoje człowieczeństwo jak gdyby promienieje z Ewangelii, która ukazuje nam Ciebie jako osobę szlachetną, przyjazną, godną naśladowania i wspaniałą, jako człowieka zachowującego doskonałą harmonię pomiędzy własnym życiem a głoszoną nauką. Nawet Twoi wrogowie umieli to docenić i mówili dlatego; „Panie, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej nauczasz w prawdzie. Na nikim Ci nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką". Ewangelia ukazuje nam Twój męski sposób bycia, surowy dla samego siebie w niedostatkach i wyczerpującej pracy, lecz dla drugich pełny dobroci i nieustannego pragnienia, aby służyć.

To prawda, że byłeś surowy w stosunku do tych, którzy działali w złej wierze, lecz Twoja dobroć przyciągała tłumy; chorzy i zniedołężniali czuli instynktownie, że Ty okażesz im miłosierdzie; tak bardzo skupiałeś na sobie uwagę tłumów, że zapominali o jedzeniu; znając ich codzienne życie mogłeś nauczać w przypowieściach zrozumiałych dla każdego, w przypowieściach bardzo życiowych i pełnych piękna. Do każdego odnosiłeś się przyjaźnie, ale niektórym okazywałeś szczególną miłość, tak jak Janowi, i szczególną przyjaźń, tak jak Łazarzowi, Marii i Marcie. Pokaż mi, jak okazywałeś radość podczas różnych uroczystości, jak na przykład w Kanie.

Ty byłeś ze swoim Ojcem w stałym modlitewnym kontakcie, a Twoja modlitwa, często trwająca całą noc, była z pewnością źródłem tej świetlistej transcendencji, którą dostrzegali Twoi współcześni. Już sama Twoja obecność wzbudzała u różnych ludzi szacunek, konsternację, obawę, uwielbienie, a czasami nawet głęboki strach.

Naucz mnie swojego sposobu patrzenia na ludzi: gdy spoglądałeś na św. Piotra po jego zaparciu się Ciebie; gdy swoim wzrokiem przenikałeś serce bogatego młodzieńca i serca Twoich uczniów. Chciałbym Cię spotkać takim, jakim byłeś w rzeczywistości, albowiem przemieniałeś tych, którzy zetknęli się z Tobą bezpośrednio. Pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z Janem Chrzcicielem? A uczucie niegodności u celnika? A zdumienie tych wszystkich, którzy widzieli cuda dokonane przez Ciebie? Jak wielkie wrażenie wywarłeś na swoich uczniach, na tych, którzy pojmali Ciebie w Ogrodzie Oliwnym, na Piłacie i jego żonie, na setniku stojącym u stóp krzyża.

Ten sam Piotr, który został do głębi poruszony cudownym połowem ryb, równie silnie odczuł ogromny dystans między sobą, grzesznikiem, a Tobą. On i pozostali apostołowie byli wtedy przejęci strachem.

Chciałbym usłyszeć Ciebie i być pod wrażeniem Twojego sposób mówienia, słuchając im przykład Twojej mowy w synagodze w Kafarnaum lub Kazania na Górze, podczas którego zauważono, iż „nauczasz jak ktoś, kto ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie".

Moc Ducha Bożego była zauważalna w wypowiadanych przez Ciebie słowach dziękczynienia. Nikt nie miał najmniejszych wątpliwości, że ten nadludzki majestat był spowodowany ścisłym związkiem między Jezusem a Bogiem. Musimy się nauczyć od Ciebie tajemnicy zjednoczenia z Bogiem: w bardzo prostych codziennych działaniach, z całkowitym poświęceniem się miłości Boga i ludzkości. Zjednoczenia związanego z doskonałą kenosis w posłudze bliźnim. Zjednoczenia istniejącego równocześnie ze świadomością tego człowieczeństwa, które budzi w nas poczucie bliskości Ciebie i z świadomością boskiego majestatu, który sprawia, że odczuwamy nieprzekraczalny dystans między nami, a kimś tak wielkim,

Daj mi tę łaskę, ten sensus Christi, to swoje własne bicie serca, abym mógł przez całe swoje życie, wewnętrzne i zewnętrzne, postępując i rozeznając w Twoim duchu, żyć dokładnie tak, jak Ty to robiłeś w czasie swojego ziemskiego życia.

Naucz nas swojej drogi tak, aby stała się ona dzisiaj naszą drogą, aby stał się nam bliski wielki ideał św. Ignacego: być towarzyszem Jezusa, Jego współpracownikiem w dziele odkupienia, każdy jako alter Christus.

Błagam Twoją Najświętszą Matkę, która wniosła tak wiele do Twojego sposobu postępowania wtedy, gdy on się jeszcze formował, aby pomogła mnie i wszystkim synom Towarzystwa stać się Jej synami, takimi samymi jak Ty, przez Nią urodzony i wraz z Nią żyjący przez wszystkie dni swojego życia.

Pedro Arrupe SJ

tłum. Piotr Jasiński SJ

+AMGD by Dariusz Michalski SJ. 2021
Wykonanie: Solmedia.pl

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem