przepelnieni.jpg

Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: "Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?" I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: "Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony". I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał (Mk 6, 1-6).

* * *
Niedowiarstwo powszechnie kojarzymy z brakiem. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że jest na odwrót. Jezus pragnie uzdrawiać, pragnie nauczać ale spotyka się z nastawieniami, ogromną ilością wątpliwości, pytań i już gotowych stwierdzeń na swój temat. Widzisz ile tego jest? No tak, całkiem sporo! Brak wiary jest wynikiem bycia wypełnionym wewnętrznie: w swoim sercu, w umyśle, a nawet zmysłowo różnymi rzeczami: nastawieniami, oczekiwaniami, wiedzą, przyjemnościami, komentowaniem wszystkiego i wszystkich wokół. Dzisiaj nie chcemy "nie wiedzieć". Chcemy wiedzieć wszystko i niestety wiemy za dużo! Idziemy do lekarza i już na dzień dobry mówimy mu na co jesteśmy chorzy! Sam temu uległem, a potem, gdy okazało się że poddałem się dość powszechnej nadrozpoznawalności lekarz na szczęście podszedł do tego z poczuciem humoru. Gdy usłyszał ode mnie, że diagnozę postawiłem na bazie ankiety objawowej znalezionej w Internecie skwitował to dosadnie: "Może Pan znaleźć w internecie nawet takie kwestionariusze, z których wyjdzie Panu, że jest Pan... kobietą!". Znamy się na wszystkim, wszystko wiemy, jesteśmy ekspertami w każdej dziedzinie. Jak więc w tej sytuacji Jezus może przyjść do nas? Przecież nie ma w nas żadnego pustego miejsca! Nie ma w nas żadnego wyczekiwania na Niego, nie ma żadnego głodu, bo... już wszystko wiem, wszystko umiem, ze wszystkim sobie radzimy.

Panie Jezu, obadrz nas łaską pustki, wyczekiwania, zgody na niewiedzę. Naucz nas jak znosić w sobie stany niepewności, braku oparcia. Daj nam głębokie przekonanie, że właśnie wtedy jesteś przy nas blisko, że właśnie wtedy masz do nas największy przystęp.

+AMGD by Dariusz Michalski SJ. 2019
Wykonanie: Solmedia.pl

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem