matka kosciola

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”. Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Jeszcze nie nadeszła moja godzina”. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Ci zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem, i nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli, przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie (J 2, 1-11).

* * *
„Jakakolwiek interwencja Maryi, czy to fizyczne uzdrowienie, czy uleczenie relacji rodzinnych; jest zawsze znakiem, który odsyła nas do Boga, abyśmy poczuli się Jego dziećmi, przestali się Go obawiać i zaczęli żyć w przyjaźni z Nim. Opieka Maryi nad Kościołem zmierza zawsze do pomnożenia jego świętości; tak aby jego dzieci wypełniały wszystko, co im mówi Chrystus” (Ks. Jarosław Januszewski, „Oremus” czerwiec 2008, s. 61).

Potwierdza to dzisiejsza Ewangelia – wino jest znakiem radości. Maryja dostrzegając brak wina jest Tą, która dostrzega brak autentycznej radości płynącej z poczucia bycia dorosłym dzieckiem Boga. Ilekroć zapominamy o naszej prawdziwej tożsamości i szukamy innej tym bardziej popadamy w… smutek.

Warto jeszcze pamiętać o tym, co jest źródłem prawdziwej radości. Jezus przypominał swoim uczniom, że więcej szczęścia jest w dawaniu niż w braniu (zob. Dz 20, 35). Jezus dał nam Matkę. Kiedy o tym myślimy, to przede wszystkim myślimy o tym, jakiej pomocy możemy się spodziewać od Matki. Ale przecież kiedy mamy Matkę, to trzeba nam się o nią troszczyć! Czy dostrzegasz związek między smutkiem, który pojawia się w Tobie i zapominaniem o służbie? Ona, która jest Przyczyną naszej radości uczy nas, że prawdziwa radość jest tam, gdzie jest miłość, miłość rozumiana po chrześcijańsku jako służba, jako bycie dla drugiego.

+AMGD by Dariusz Michalski SJ. 2019
Wykonanie: Solmedia.pl

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem