ziemia

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie" (Mt 5, 13-16).

* * *

U astronautów powracających z misji kosmicznych zauważono występowanie tzw. efektu spojrzenia całościowego, spojrzenia z góry (ang. overview effect). Polega on na doświadczeniu zmiany świadomości w wyniku oglądania Ziemi z kosmosu. Jest to efekt bezpośredniego widzenia naszej planety w kosmosie, którą uznaje się za małą, kruchą kulę życia, „wiszącą w pustce”, osłoniętą i odżywioną cienką jak papier atmosferą. Z perspektywy kosmosu znikają granice narodowe, codzienne konflikty dzielące ludzi stają się mniej ważne, a potrzeba stworzenia jednego społeczeństwa, jednej ludzkiej rodziny ze zjednoczoną wolą ochrony tej „bladoniebieskiej kropki” staje się zarówno oczywista, jak i konieczna.

„Rzeczą, która naprawdę mnie zaskoczyła, było to, że [Ziemia] emitowała atmosferę kruchości. Sam nie wiem dlaczego. Nie wiem tego do dziś. Odnosiłem jednak wrażenie, że Ziemia to malutki, błyszczący, piękny i delikatny dom” powiedział astronauta Michael Collins członek misji Apollo 11.

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy słowa: „Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”. Nasz Ojciec jest w niebie. Patrzy na nas z góry. Ma zupełnie odmienną perspektywę niż nasza ziemska, która najczęściej polega na małostkowości. Na przyciąganiu wszystkiego do siebie, na skupianiu się na sobie, na widzeniu całego świata z perspektywy własnego ego.

Bóg wie, że w ten sposób żyje nam się źle. Dlatego proponuje zmianę perspektywy naszego widzenia, proponuje nawrócenie. Kiedy słyszymy słowo "nawrócenie" to często się w sobie kurczymy i chowamy. Wyobrażamy sobie, że musi się dokonać strasznie wielki przewrót w naszym świecie i dlatego często z niego rezygnujemy. A gdybyśmy tak uwierzyli słowom Jezusa z dzisiejszej Ewangelii: że wystarczy szczypta soli, że wystarczy mały promyk światła? Zobaczmy, że w ten właśnie sposób dokonujemy zmian: dosypujemy niewiele soli do potrawy, cieszymy się najmniejszym promykiem światła, gdy po pochmurnych dniach przychodzą przejaśnienia. Wystarczą małe zmiany, które prowadzą nas do wielkiego dobra.

A może zamiast wielkich zmian, które także od czasu do czasu są potrzebne w naszym życiu, trzeba nam przede wszystkim tych małych? Mówi o nich Matka Teresa z Kalkuty: „Lepiej jest zapalić świecę niż przeklinać ciemności”. Zmiana optyki: skup się na tym, co dobre a nie wkręcaj się w to, co złe. I zacznij od siebie. Po prostu zapal promyk światła w tym świecie. Jezus sam podkreśla wartość małych zmian: prosi Szymona Piotra, aby odpłynął łodzią od brzegu... nieco, trochę - i tam dokonuje cudu obfitego połowu. Podobnie zachęca uczniów, by odpoczęli... nieco. Uboga wdowa rzuca do świątynnej skarbony... ostatni grosz.

Raczej nie każdy z nas ma szansę zobaczyć ziemię z kosmosu, choć kto wie. Ale każdy z nas ma możliwość zmiany perspektywy na tę, którą ma Ojciec niebieski. A wystarczy wierność naszemu codziennemu „nieco”, temu „trochę” w kierunku dobra, by spojrzeć na siebie i innych Jego oczami. I w ten sposób doświadczyć nieba na ziemi.

+AMGD by Dariusz Michalski SJ. 2020
Wykonanie: Solmedia.pl

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem