piotr i jan do grobu
Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych (J 20,1-9).

* * *
Jezus został skazany i zabity niesprawiedliwie. Sam Piłat przyznaje: "Nie znajduję w Nim żadnej winy". Każdy z nas popełnia błędy, myli się. Czasem są one błahe, nie zwracamy na nie uwagi. Wówczas inni łatwo nam je wybaczają. Ale są i takie, które są niezwykle poważne, nad którymi nie można przejść do porządku dziennego. Czasem ich konsekwencje wraz z naszym poczuciem winy pozostają w nas latami, niszcząc nas i nie pozwalając cieszyć się życiem. Zmartwychwstały ukazuje, że Bóg posłużył się Jego niesprawiedliwa męką i śmiercią. Z jednej strony pozostają świadectwem naszej ludzkiej niegodziwości. Lecz z drugiej strony uświadamiają nam, że zamiast kary i zemsty otrzymaliśmy ich przebaczenie. Każdy, kto wyznaje że Jezus Zmartwychwstał, a tym samy, że jest Mesjaszem, ma otwartą drogę do przebaczenia, do pojednania się ze swoją przeszłością w sposób, który po ludzku jest niemożliwy. Tak, jak słup obłoku prowadził Izraelitów po pustyni będąc ciemnością z tyłu i oddzielając ich od ścigających Egipcjan oraz będąc światłością z przodu, tak Zmartwychwstały Chrystus przychodzi dziś do Ciebie nie po to, by robić Ci wyrzuty z powodu Twych niegodziwości, ale by postawić tamę ich niszczącemu działaniu. A zarazem przychodzi by rozświetlić drogę przed Tobą. Jedyne, co musisz uczynić, to uwierzyć, że On naprawdę żyje! I to jest nowe życie w Chrystusie! To on zakrywa to, czego Ty nie umiesz udźwignąć, bierze to na siebie, a jednocześnie oświeca drogę przed Tobą.

Kochani, niech to doświadczenie mocy Chrystusa Zmartwychwstałego uzdrawia wasze wnętrza i napełnia Was żywą radością!

Z pamięcią w modlitwie,

o. Dariusz Michalski SJ