wiatr duch 2020

Był wśród faryzeuszów pewien człowiek, imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. Ten przyszedł do Jezusa nocą i powiedział Mu: "Rabbi, wiemy, że od Boga przyszedłeś jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakie Ty czynisz, gdyby Bóg nie był z nim". W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego". Nikodem powiedział do Niego: "Jakżeż może się człowiek narodzić, będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?" Jezus odpowiedział: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha" (J 3, 1-8).

* * *
Po Uroczystości Bożego Miłosierdzia wspólnota Kościoła wskazuje nam horyzont: otwarcie się na Ducha Świętego i ponowne Jego przyjęcie w naszej codzienności. Wszystko jest inne. Inna jest nasza codzienność, w której zmagamy się z różnymi ograniczeniami, niedogodnościami, niepewnością jutra, a może i z poważnymi trudnościami finansowymi. Jezus mówi do Nikodema, że trzeba nam się powtórnie narodzić. Narodziny to przede wszystkim ból, cierpienie, a na koniec radość z nowego życia. Naszą porodówką jest aktualna sytuacja, w której się znaleźliśmy. Możemy zasklepiać się w narzekaniu, uciekaniu od bycia dla drugiego człowieka. Ale możemy też zgodzić się na ból narodzin: na wszelkie formy przekraczania własnej strefy komfortu, na cierpliwość wobec siebie i bliźnich, po prostu na codzienną miłość. To jest życie duchowe. Nie jesteśmy do niego zdolni o własnych siłach. Możemy je wieść tylko wtedy, gdy będziemy otwierać się na moc Ducha Świętego. Bez Niego jesteśmy bezradni. Bez Niego będziemy tkwić w okopach własnego ego broniąc jego racji, jego komfortu, jego nawyków.

Jezus przywołuje obraz wiatru. Nie da się go kontrolować. Ale można mu się poddać. Poddać się Jego działaniu. Wiatru nie widać, ale go słychać i widać skutki jego działania. Podobnie jest z Duchem Świętym - jeśli Mu się poddasz On Cię poprowadzi i Tobą pokieruje. Nie na odwrót! Choć właśnie to próbujemy robić z Bogiem przez większość naszego życia. Gdy zaryzykujesz i Mu się poddasz doświadczysz nowego życia!

 

+AMGD by Dariusz Michalski SJ. 2021
Wykonanie: Solmedia.pl

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem