niebo bog etty hillesum

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Zaprawdę, powiadam wam: Bogatemu trudno będzie wejść do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego". Gdy uczniowie to usłyszeli, bardzo się przerazili i pytali: "Któż więc może być zbawiony?" Jezus spojrzał na nich i rzekł: "U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe". Wtedy Piotr rzekł do Niego: "Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?" Jezus zaś rzekł do nich: "Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, aby sądzić dwanaście szczepów Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci, siostry, ojca, matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne posiądzie na własność. Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi" (Mt 19, 23-30).

* * *
Gdy słyszymy zaproszenie do stawania się ubogimi zazwyczaj kulimy się w sobie. Spodziewamy się tego, że coś stracimy, coś zostanie nam zabrane. A przecież ubóstwo ewangeliczne to otwarcie się na największy dar: na dar samego Boga. Chciałbym przytoczyć świadectwo holenderskiej żydówki Etty Hillesum, która odkrywa Boga i nawraca się odnajdując w Jezusie zbawienie. Zbawienie, które już tu na ziemi staje się jej udziałem. Ostatecznie w wyniku eksterminacji Żydów zginie zamordowana w Auschwitz. Z pewnością jest osobą ubogą, bo są jej odbierane kolejne prawa:

Tego ranka, jadąc na rowerze wzdłuż Stadionkade, zachwycałam się rozległą perspektywą, którą odkrywamy na granicy miasta i oddychałam świeżym powietrzem, którego jeszcze nie zaczęto nam reglamentować. Wszędzie plakaty zakazujące Żydom poruszania się ścieżkami prowadzącymi ku naturze. Ale ponad tą jedną drogą, którą pozostawiono nam otwartą, rozpościera się niebo w całej swej okazałości. Nic nie mogą nam zrobić, naprawdę nic. Mogą uczynić nasze życie ciężkim, pozbawić nas pewnych dóbr materialnych, odebrać pewną wolność zewnętrznego poruszania, ale to my sami pozbawiamy się naszych najlepszych sił, przyjmując żałosną postawę psychiczną. Czując się prześladowani, poniżani, uciskani. Odczuwając nienawiść. Udając, aby ukryć strach. Mamy przecież prawo być czasem smutni i załamani z powodu tego, co musimy znosić: jest to ludzkie i zrozumiałe. A mimo to, to my sami dokonujemy na sobie rabunku. Uważam życie za piękne i czuję się wolna. Rozlewają się we mnie nieba tak szerokie jak firmament. Wierzę w Boga i wierzę w człowieka, ośmielam się powiedzieć to bez fałszywego wstydu… Jestem kobietą szczęśliwą i wyśpiewuję chwałę temu życiu, tak, dobrze przeczytaliście, w roku łaski 1942, kolejnym roku wojny.

A ja? Przecież mam znacznie więcej niż Etty. Czy czuję się obdarowany, zaopiekowany, po prostu kochany przez Boga? Jeśli nie, to co mi w tym przeszkadza?

+AMGD by Dariusz Michalski SJ. 2021
Wykonanie: Solmedia.pl

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem