Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy. A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy: "Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boga". Lecz Jezus rozkazał mu surowo: "Milcz i wyjdź z niego!" Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego, nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie, i mówili między sobą: "Cóż to za słowo, że z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą". I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy (Łk 4, 31-37).

* * *
Łukasz ukazuje dziś starcie się dwóch słów. Pierwszym jest słowo ducha nieczystego. Już sama forma krzyku wniebogłosy daje do myślenia i może budzić lęk: "Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boga". Wygląda na to, że dużo w tym prawdy. Ale to tylko pozór. Jezus Nazarejczyk albo Święty Boga, to prawda, ale nie Chrystus. Nie Zbawiciel! Po drugie zły duch oskarża Jezusa: Przyszedłeś nas zgubić! To, co mówi zły duch o Bogu nigdy nie będzie prawdą. Będzie nosić tylko pozór prawdy. Złego ducha zawsze poznamy po tym, że nas oskarża.

A jakie jest słowo Jezusa? Ma moc uciszyć złego ducha. Jezus ocala człowieka przed złym duchem: duch nieczysty wychodzi nie wyrządzając człowiekowi żadnej szkody. Łukasz podkreśla, że to właśnie słowo Jezusa uwalnia, oczyszcza i uzdrawia i rozchodzi się po okolicy budząc wiarę. To ono zostanie zapamiętane, nie słowo złego ducha.

+AMGD by Dariusz Michalski SJ. 2021
Wykonanie: Solmedia.pl

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem