korzenie jezus wiara
Zdarzyło się, że Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga. Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których nazwał apostołami: Szymona, którego nazwał Piotrem; i brata jego, Andrzeja; Jakuba i Jana; Filipa i Bartłomieja; Mateusza i Tomasza; Jakuba, syna Alfeusza, i Szymona z przydomkiem Gorliwy; Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą. Zeszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie. Był tam duży poczet Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jerozolimy oraz z wybrzeża Tyru i Sydonu, przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia. A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich (Łk 6,12-19).

* * *
Co znaczy być uczniem Jezusa? Komentarzem do Ewangelii o powołaniu apostołów jest pierwsze czytanie z Listu do Kolosan, gdzie św. Paweł wskazuje kierunek wiary: "zapuśćcie w Niego korzenie". Mamy zapuścić korzenie w Jezusie. Co to znaczy? Po pierwsze jest to proces. Korzenie nie rosną od razu z dnia na dzień. Potrzeba wiele czasu, by roślina mogła stworzyć system korzenny. Po drugie ten proces prowadzi do wzajemnego przenikania się. Gdy przesadzamy rośliny z doniczki do ziemi widzimy, że czasem trudno jest oddzielić ziemię od korzeni. Wzajemnie się połączyły. Po trzecie naturą ziemi jest ciągłe żywienie rośliny poprzez korzenie. Ciągle możemy przychodzić do Boga, bo Jego naturą jest dawanie siebie nam.

+AMGD by Dariusz Michalski SJ. 2021
Wykonanie: Solmedia.pl

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem