latarnia morska

Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i kraju Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza: „Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego; każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte niech staną się prostymi, a wyboiste drogami gładkimi. I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże” (Łk 3, 1-6).

Pewnego razu okręt wojenny wyruszył na nocny patrol po morzu. Mgła była coraz gęstsza, warunki pogodowe coraz gorsze. Gdy nastała noc, stojący na posterunku marynarz zawołał:

- Widzę światło!

- Czy jest nieruchome, czy się oddala? - zapytał kapitan.

- Nieruchome, kapitanie.

Wynikało z tego, że okrętowi groziło śmiertelne niebezpieczeństwo zderzenia się z innym statkiem. Kapitan natychmiast wydał rozkaz nawigatorowi:

- Wyślij sygnał: „Płyniemy na siebie, zmieńcie swój kurs o 20 stopni".

Odpowiedź przyszła po chwili:

- To wy zmieńcie swój kurs o 20 stopni.

Kapitan ponownie wydał rozkaz:

- Przekaż, że ja tu jestem kapitanem, więc musicie zmienić kurs o 20 stopni.

Kolejna odpowiedź brzmiała:

- A ja jestem starszym marynarzem, lepiej dla was, żebyście to wy zmienili kurs.

Rozwścieczony kapitan zawołał do nawigatora:

- Przekaż, że jesteśmy okrętem wojennym i że macie zmienić kurs o 20 stopni.

Ostatnia odpowiedź nadeszła po chwili:

- A ja jestem latarnią morską.

Wtedy wojenny okręt zmienił swój kurs...

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy na zakończenie znaczące słowa: "I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże!". Jak trudno jest zobaczyć, choć się widzi. Ileż rzeczy dostrzegam, a jednocześnie nie widzę Boga! Widzę światło i... interpretuję je po swojemu. W kluczu moich zranień, niezaspokojonych pragnień, urazów, ambicji... Obchodzimy Rok Ignacjański - 500 lecie nawrócenia św, Ignacego Loyoli. Hasłem tego roku jest: "Ujrzeć wszystko na nowo w Chrystusie!". Ujrzeć na nowo to znaczy spojrzeć z wdzięcznością w przeszłość i spojrzeć z nadzieją w przyszłość. By móc to zrobić trzeba wchodzić codziennie na ścieżkę wewnętrznej wolności. Kard. Wyszyński pod datą 7 czerwca 1956 zapisał takie słowa: "(...) wszczepiłeś w duszę takie siły, które mogą się rozwinąć ku chwale Twojej tylko wśród wolności". Być wolnym by na nowo spojrzeć na siebie, na bliskich, na przypadkowo spotkane osoby. Być wolnym by z wdzięcznością spojrzeć w przeszłość i teraźniejszość. Być wolnym by z nadzieją spojrzeć w przyszłość!