„A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności! Lecz Jezus im odpowiedział: Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!”

Wiemy dobrze, co nastąpiło dalej. Jezus wziął pięć chlebów i dwie ryby odmówił błogosławieństwo i dał uczniom by rozdawali tłumom. Wszyscy się nasycili. Jak to możliwe?

granica czlowieczenstwo
Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. (25) Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. (26) Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? (27) Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania (Mt 16, 24-27).

Po sześciu dniach Jezus wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich”.

Przemienienia są nam potrzebne na drodze wiary. Przemienieniem jest każde spotkanie z Bogiem, które dokonuje w nas zmiany, pozostawia ślad na sercu, zmienia sposób patrzenia na świat, na siebie, na Boga. Do tej pory uczniowie widzieli w Jezusie swego Mistrza i Nauczyciela. Nawet kiedy Piotr wyznaje, że Jezus jest Mesjaszem zaraz potem upomina swego Mistrza, by nie decydował się na haniebną śmierć na krzyżu. Z naszą wiarą jest bardzo różnie. Bóg wie, że jest słaba, dlatego przychodzi do nas, by ją odnawiać i ożywiać. Gdy jesteśmy otwarci na Jego przychodzenie, odsłanianie się przed nami, wtedy ma ono moc nas przemienić, zmienić.

Dzisiejsza Ewangelia przynosi nam opis cudownego kroczenia Piotra po jeziorze, jego nagłe tonięcie na widok wysokiej fali oraz natychmiastową reakcję Jezusa – wyciągnięcie ręki do ucznia i uratowanie go z morskiej toni. To samo wydarzenie powtórzy się za niedługi czas, ale w zupełnie innych okolicznościach. Będzie miało miejsce na Kalwarii. Jezus będzie umierał za Piotra. Chrystus będzie składał ofiarę z samego siebie. Piotra nie będzie obok.
Przestraszony i pełen smutku będzie przebywał w ukryciu wraz z pozostałymi dziesięcioma uczniami nie rozumiejąc wiele z tego, co dzieje się z Jego Mistrzem – Jezusem Chrystusem. Nie rozumiejąc dlaczego Jezus, który miał moc kroczyć po wodzie i uratować go wtedy, teraz stracił całą swoją moc i umiera w otoczeniu złoczyńców na krzyżu – znaku hańby i najwyższego upokorzenia człowieka. Nie rozumiejąc, że... w tej oto chwili dokonuje się tak naprawdę największy cud, cud ratowania życia Piotra, życia Twojego i mojego. Wyciągnięte ramiona Jezusa na krzyżu teraz i wyciągnięte dłonie Jezusa do Piotra, wtedy, na jeziorze. Te same dłonie. Ta sama miłość.

+AMGD by Dariusz Michalski SJ. 2022
Wykonanie: Solmedia.pl

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem