Adwentowe oczekiwanie...

oczekiwanie

Adwent rozumiany jest tradycyjnie jako oczekiwanie człowieka na Boga. A może warto poszerzyć tę perspektywę i spojrzeć inaczej: zobaczyć, że dla Boga Adwent także jest czasem oczekiwania. Czeka na Ciebie. Brrrr... aż ciarki przechodzą, gdy zastanawiam się nad tym, na co Bóg czeka w moim przypadku. Na co czeka wobec mnie? Wobec mojego życia: stylu funkcjonowania, odnoszenia się do ludzi, do Niego i do mnie samego? Trzeba odwagi, aby zadać sobie to pytanie i pozwolić, aby podrążyło serce. I nie spieszyć się z odpowiedzią, szczególnie, gdy ma się skłonność do udzielania szybkich odpowiedzi samemu sobie.

W widzialnej postaci

widzialna-postac

Bóg postanowił ukazać się w widzialnej postaci królowi i wieśniakowi, wysłał więc anioła, by im oznajmił o tym błogosławionym wydarzeniu. „O królu – obwieścił anioł – Bóg zechciał ukazać się tobie, w jakiejkolwiek postaci sobie zażyczysz. Jak ma ci się objawić?" Z wysokości swego tronu, otoczony zalęknionymi poddanymi, władca oznajmił po królewsku: „Jak inaczej mógłbym zechcieć widzieć Boga, jak nie w majestacie władzy? Pokaż nam Boga w pełni Jego chwały i potęgi". Bóg spełnił jego życzenie i pojawił się jako piorun, który w mgnieniu oka starł króla i jego dwór na proch. Nic po nich nie zostało.

Czytaj więcej: W widzialnej postaci

Uwielbiaj i zawierz siebie

uwielbiaj

Nie niepokój się o wartość twego życia, o jego anomalia, rozczarowania, o jego przyszłość mniej czy bardziej zagmatwaną i ciemną. Czyń to, co Bóg zechce.
Ofiaruj Mu, pośrodku Twoich niepokojów i niezadowolenia, ofiarę duszy upokorzonej, która składa ukłon mimo wszystko właśnie surowej Opatrzności...
Nieważne, że w głębi siebie samego czujesz jakby naturalny ciężar, skłonność do zamknięcia się w sobie, w swoich smutkach i brakach... Nieważne, że po ludzku, czujesz się „przegrany", skoro Bóg znajduje Cię udanym i według swego upodobania... Powoli Pan cię zdobędzie i zyska dla siebie...

Czytaj więcej: Uwielbiaj i zawierz siebie

Boże Ciało

Uroczystość Bożego Ciała to świętowanie pamiątki najważniejszego gestu miłości ze strony Jezusa – Jego całkowitego wydania się za nas i dla nas najpierw w Wieczerniku, a potem na krzyżu.

Każdy z nas ma doświadczenie karmienia się jedzeniem: kanapką, zupą, drugim daniem, kolacją, pizzą – co kto lubi. A jednak jest coś ważniejszego dla naszego życia, czego nie może nam dostarczyć sam ziemski pokarm. Nie lubię jeść samemu. Jem wtedy szybko, no bo po co mam samemu siedzieć przy stole? Najbardziej lubię wspólne jedzenie – gdy w przyjaznej atmosferze można sobie usługiwać, troszczyć się wzajemnie o siebie i ze sobą rozmawiać. Jedzenie przeciąga się wtedy przyjemnie długo. Można je wręcz celebrować. Pojawia się wtedy wartość nadzwyczajna: coś, czego sam nie mogę sobie wziąć - to, co mogę otrzymać i dać drugiemu człowiekowi. Pojawia się miłość.

Czytaj więcej: Boże Ciało

Faryzeusz i celnik

faryzeusz-celnik

Czytając Ewangelię możemy czuć się zaskoczeni , jak wiele słów Jezus kierował do faryzeuszów. Była to grupa Żydów, ludzi świeckich (w przeciwieństwie do saduceuszów czyli kapłanów żydowskich), którzy pragnęli wypełniać doskonale przepisy Tory. Właśnie w tej doskonałości upatrywali sens życia. Jezus wielokrotnie ukazywał im cel Bożego Prawa, które miało pomagać człowiekowi kochać Boga, drugiego człowieka i siebie samego. Prawo Boże rozumiane właściwie nie skupiało człowieka na nim samym,. Przeciwnie, uczyło jak porzucać troskę o własną doskonałość moralną i troszczyć się o dobro drugiego człowieka, mieć żywą więź przyjaźni z Bogiem oraz kochać siebie samego mimo własnych grzechów.

Czytaj więcej: Faryzeusz i celnik

Cytat

To, co możesz uczynić jest tylko maleńką kroplą w ogromie oceanu, ale jest właśnie tym, co nadaje sens twojemu życiu.

Albert Schweitzer

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Prenumerata RSS

Gościmy

Odwiedza nas 9 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem